Witaj gościu! Zaloguj się, bądź Zarejestruj.

sucharyPiszSuchary.pl - Najlepsze

suchary

z sieci!
- Halo! Panie dyrektorze, mój syn nie może przyjść dziś do 
szkoły.
- A kto mówi?
- Tu mówi mój ojciec.
- Halo! Panie dyrektorze, mój syn nie może przyjść dziś do szkoły. - A kto mówi? - Tu mówi mój ojciec.

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Podobne suchary
Ojciec widzi syna wychodzącego z domu
 z wielką latarką w dłoni. 
- Dokąd to? 
- Na randkę - przyznaje się chłopak. 
- Ha! Ja w twoim wieku
 nie potrzebowałem latarki na randkach. 
- No tak. I sam popatrz na kogo trafiłeś...
Ojciec widzi syna wychodzącego z domu z wielką latarką w dłoni. - Dokąd to? - Na randkę - przyznaje się chłopak. - Ha! Ja w twoim wieku nie potrzebowałem latarki na randkach. - No tak. I sam popatrz na kogo trafiłeś...
Jaś w kościele z babcią. Ksiądz mówi:
- Za duszę Wojciecha, za duszę Piotra...

Jaś do babci:
- Lepiej chodźmy, bo nas też zadusi!
Jaś w kościele z babcią. Ksiądz mówi: - Za duszę Wojciecha, za duszę Piotra... Jaś do babci: - Lepiej chodźmy, bo nas też zadusi!
Jak nazywa się kopanie Arkadiusza?

- Koparka.
Jak nazywa się kopanie Arkadiusza? - Koparka.
Kowalski jak zwykle przyszedł spóźniony do pracy i zbiera 
standardowy ochrzan od szefa:
- Był pan w wojsku, Kowalski?
- Byłem.
- I co tam panu mówił sierżant jak się pan spóźniał?!
- Nic szczególnego... "Dzień dobry, panie majorze"...
Kowalski jak zwykle przyszedł spóźniony do pracy i zbiera standardowy ochrzan od szefa: - Był pan w wojsku, Kowalski? - Byłem. - I co tam panu mówił sierżant jak się pan spóźniał?! - Nic szczególnego... "Dzień dobry, panie majorze"...