Kowalski pyta się szefa:
- Szefie da mi pan urlop, bo teściowa przyjeżdża?
A szef na to:
- Nie ma mowy
- Wiedziałem, że z szefa dobry człowiek!Nauczycielka na lekcji:
- Kowalski, dlaczego nie masz w zeszycie
wczorajszego tematu lekcji?
- Bo to nowy zeszyt.
- A gdzie stary?
- Stary w robocie.W wojsku:
- Kowalski, nie widziałem Cię
na ostatnich zajęciach z kamuflażu!
- Dziękuje, sierżancie.Idzie facet obok lodówki,
słyszy krzyki,
otwiera, a tam bita śmietana.Kowalski jak zwykle przyszedł spóźniony do pracy i zbiera
standardowy ochrzan od szefa:
- Był pan w wojsku, Kowalski?
- Byłem.
- I co tam panu mówił sierżant jak się pan spóźniał?!
- Nic szczególnego... "Dzień dobry, panie majorze"...