Witaj gościu! Zaloguj się, bądź Zarejestruj.

sucharyPiszSuchary.pl - Najlepsze

suchary

z sieci!

Suchary - jak

Szedłem sobie wczoraj ulicą, gdy nagle zobaczyłem,
 jak dwóch niewidomych szykuje się do walki między sobą. 
Krzyknąłem: 
- Stawiam na tego z nożem! 
Żałujcie, że nie widzieliście, jak zaczęli spieprzać...
Szedłem sobie wczoraj ulicą, gdy nagle zobaczyłem, jak dwóch niewidomych szykuje się do walki między sobą. Krzyknąłem: - Stawiam na tego z nożem! Żałujcie, że nie widzieliście, jak zaczęli spieprzać...
- Mamo, mamo zrób mi śniadanie!
- Posłuchaj, to że sypiam z twoim ojcem nie 
   oznacza że możesz do mnie mówić "mamo".
- No to jak mam mówić?
- Normalnie, Andrzej.
- Mamo, mamo zrób mi śniadanie! - Posłuchaj, to że sypiam z twoim ojcem nie oznacza że możesz do mnie mówić "mamo". - No to jak mam mówić? - Normalnie, Andrzej.
Przychodzi Pikachu do kardiologa a kardiolog się pyta:
- Jak tam serduszko?
- Pika! Pika!
Przychodzi Pikachu do kardiologa a kardiolog się pyta: - Jak tam serduszko? - Pika! Pika!
Leje pijany facet w parku. Przechodzi obok niego
kobieta i mówi: 
- Jakie bydlę. 

A on na to: 
- Spokojnie, trzymam go.
Leje pijany facet w parku. Przechodzi obok niego kobieta i mówi: - Jakie bydlę. A on na to: - Spokojnie, trzymam go.
Kowalski jak zwykle przyszedł spóźniony do pracy i zbiera 
standardowy ochrzan od szefa:
- Był pan w wojsku, Kowalski?
- Byłem.
- I co tam panu mówił sierżant jak się pan spóźniał?!
- Nic szczególnego... "Dzień dobry, panie majorze"...
Kowalski jak zwykle przyszedł spóźniony do pracy i zbiera standardowy ochrzan od szefa: - Był pan w wojsku, Kowalski? - Byłem. - I co tam panu mówił sierżant jak się pan spóźniał?! - Nic szczególnego... "Dzień dobry, panie majorze"...
Przychodzi blondynka do sklepu i mówi:
- Chciałam złożyć skargę.
- Tak? A z jakiego powodu?
- Dlaczego moje Lays prosto z pieca są zimne?
Przychodzi blondynka do sklepu i mówi: - Chciałam złożyć skargę. - Tak? A z jakiego powodu? - Dlaczego moje Lays prosto z pieca są zimne?
- Kochanie co kupimy mamie na imieniny? - pyta żona
- Nie wiem. Może płytę?
- Jaką?
- Nagrobną.
- Kochanie co kupimy mamie na imieniny? - pyta żona - Nie wiem. Może płytę? - Jaką? - Nagrobną.