Szedłem sobie wczoraj ulicą, gdy nagle zobaczyłem,
jak dwóch niewidomych szykuje się do walki między sobą.
Krzyknąłem:
- Stawiam na tego z nożem!
Żałujcie, że nie widzieliście, jak zaczęli spieprzać...
- Mamo, mamo zrób mi śniadanie!
- Posłuchaj, to że sypiam z twoim ojcem nie
oznacza że możesz do mnie mówić "mamo".
- No to jak mam mówić?
- Normalnie, Andrzej.
Jak nazywa się pies, którego coś boli?
- Buldog.
Przychodzi Pikachu do kardiologa a kardiolog się pyta:
- Jak tam serduszko?
- Pika! Pika!
Jak się nazywa pies, którego coś boli?
- Buldog.
Z jakich naczyń pija wampir?
- Z krwionośnych.
Leje pijany facet w parku. Przechodzi obok niego
kobieta i mówi:
- Jakie bydlę.
A on na to:
- Spokojnie, trzymam go.
Kowalski jak zwykle przyszedł spóźniony do pracy i zbiera
standardowy ochrzan od szefa:
- Był pan w wojsku, Kowalski?
- Byłem.
- I co tam panu mówił sierżant jak się pan spóźniał?!
- Nic szczególnego... "Dzień dobry, panie majorze"...
Przychodzi blondynka do sklepu i mówi:
- Chciałam złożyć skargę.
- Tak? A z jakiego powodu?
- Dlaczego moje Lays prosto z pieca są zimne?
- Kochanie co kupimy mamie na imieniny? - pyta żona
- Nie wiem. Może płytę?
- Jaką?
- Nagrobną.