Dzieci na lekcję miały przynieść przedmioty związane z
medycyną.
Małgosia przyniosła słuchawki lekarskie, Tomek skalpel.
W końcu pani pyta Jasia:
- A ty Jasiu co przyniosłeś.
- Aparat Tlenowy.
- A skąd ty żeś go wytrzasnął!?
- Od dziadka.
- I co na to dziadek?
- Hyyyyy...
Polak, Rusek i Niemiec siedzą w wiezieniu.
Rusek przychodzi z kawałkiem słoniny i mówi do Niemca:
- Chcesz?
A Niemiec myśli - w zamian będzie chciał
mnie zgwałcić - i mówi:
- Nie.
Pochodzi Rusek do Polaka i się pyta:
- Chcesz?
Polak myśli - będzie chciał mnie zgwałcić,
ale jak zjem to będę miał siłę w rękach
i się obronię - i mówi:
- Chcę.
Zjadł, a Rusek do niego:
- Masz siłę w rękach?
- Mam.
- No to Polak trzymaj Niemca.
Stoi pijany Polak na warcie, podchodzi do niego
Niemiec i mówi:
- Guten Morgen.
- Butem w mordę? - pyta Polak, zdejmuje buta i uderza
Niemca w mordę.
Jasiu przychodzi ze szkoły i mówi do mamy:
- Mamo, mamo dziś w szkole na matematyce uczyliśmy się o wódce!
- Jak to o wódce? - pyta mama.
- Tak o jakiś ćwiartkach.
Spytałem dziewczynę,czy może mi podać gazetę.
Odpowiedziała:
- Mamy XXI wiek. Weź mego iPada.
Ten pająk nawet się nie zorientował, co go trafiło.
Płyną dwa plemniki. Nagle jeden pyta:
- Daleko jeszcze?
Drugi na to:
- Stary, to dopiero migdałki.
Dwie blondynki czekają na autobus.
Jedna pyta:
- Jakim autobusem jedziesz?
- Ja 1. A Ty?
- Ja 2.
Jedzie autobus nr 21.
- O, to jedziemy razem!
Przychodzi baba do lekarza z 4 siekierami w plecach.
- Co pani dolega? - pyta lekarz.
A baba na to:
- Porąbało mnie...