Przychodzi królik do sklepu i pyta:
-czy są zgniłe marchewki
Sprzedawca odpowiada:
-nie niema
Następnego dnia sytuacja się powtarza i tak przez dwa dni
Sprzedawca myśli se że mu zostawi
Następnego dnia królik przychodzi i pyta:
-czy są zgniłe marchewki
Sprzedawca na to:
-są
-kontrola sanepid :) :) :) :) :)
Co mówi piłkarz, gdy przychodzi do fryzjera?
- Gol.Dlaczego piana nie idzie do sklepu?
- Bo jest spłukana.Stoją dwie blondynki na przystanku i czekają na autobus.
Autobus podjeżdża,
a one podchodzą do drzwi kierowcy i jedna się pyta:
- Dojadę tym autobusem do Centrum?
- Nie - odpowiada kierowca.
- A ja? - pyta druga.Przez jakie ryby można skakać?
- Przez płotki.Czemu wiosna się spóźnia?
- Bo zwolniła przez fotoradary.