Pewien człowiek kupił 2 psy.
Jednego nazwał Zamknij Się a drugiego Kultura.
Zamknij Się zabrał na spacer,
zaś drugiego psa zostawił pod drzwiami.
Idzie parkiem, aż tu nagle spotyka
pewną starszą kobietę. Mówi ona do niego:
- Piękny pies. Jak się wabi?
- Zamknij się.
- A gdzie pańska Kultura?
- Pod drzwiami.
Jak nazywa się bąk Króla?
- Gaz szlachetny.
Stoi Jasiu na holu i powtarza: to bez sensu, bez sensu!
Podchodzi sprzątaczka i pyta:
- O co Ci chodzi Jasiu?
Jasiu na to:
- Jak byłem w klasie to puściłem bąka i pani kazała mi
wyjść z klasy, a sami siedzą w tym smrodzie.
Młode małżeństwo je zupę,
niespodziewanie żona oblała sobie bluzkę i mówi:
- No nie, wyglądam jak świnia.
Mąż na to:
- No, i jeszcze się zupą oblałaś.
Pyta się komar komara:
- Jak Ci idzie nauka latania?
- Dobrze. Jak mnie ludzie widzą, to klaszczą.
Żona do męża:
- Zobacz, ja muszę prać, prasować, sprzątać,
nigdzie nie mogę wyjść, czuję się jak Kopciuszek.
A mąż na to:
- A nie mówiłem, że ze mną będzie Ci jak w bajce?