W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze.
- Dlaczego płaczesz? - pyta pani wychowawczyni
- Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki
to nie pójdzie na spacer.
- I co? Nie możesz zrobić...
- Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł !!!
Jakie drewno ma głupie pomysły?
- Porąbane.
Jak nazywa się miasto, które żegna się z ryżem?
- Paryż.
Matematyka jest jak dobra impreza.
- Nikt nie ogarnia.
- Zrywam z Tobą. Mam dość tego,
że mi stale dogryzasz z powodu wagi.
- Stój! Nie rób tego! Pomyśl o naszym dziecku!
- Jakim dziecku?!
- To Ty nie jesteś w ciąży?
Jakie jest motto kalkulatorów?
- Możesz na nas liczyć.
Chłopak mówi do dziewczyny:
- Kasiu jak dam Ci snickersa,
to dasz pocałować się w policzek?
- No dobrze. I ją pocałował.
- Kasiu, a jak dam Ci dwa snickersy
to mogę Cię pocałować w usta??
- No dobrze. I ją pocałował.
- Kasiu, a jak dam Ci 3 snickersy
to mogę Cię pocałować w usta, ale z języczkiem???
- K***a to ja dostanę cukrzycy zanim Ty mnie przelecisz!
- Jasiu, dlaczego twój kot nie ma ogona?
- Bo jest głuchy.
- Jak to?
- Leżał na trawniku i nie słyszał kosiarki.
Przychodzi blondynka do sklepu i mówi:
- Chciałam złożyć skargę.
- Tak? A z jakiego powodu?
- Dlaczego moje Lays prosto z pieca są zimne?