Blondynka wstaje z łóżka i podchodzi do okna.
- Jaka jest dzisiaj pogoda? - pyta mąż
- Nic nie widzę bo jest mgła i pada deszcz.
Pani na lekcji zapytała Jasia:
- Jasiu, odmień przez przypadki słowo kot.
- Mianownik - kot, Dopełniacz - kota, Wołacz - kici kici.
Idą dwie blondynki. Jedna mówi:
- Popatrz, zdechły gołąbek.
Druga patrzy w niebo i pyta:
- Gdzie?
Przychodzi facet do restauracji,
podchodzi do niego kelner i się pyta:
-Co podać?
-Poproszę to samo co ten pan przy oknie.
Mija 10 min.Mija kolejne 10 min.
W końcu kelner przychodzi z podbitym
okiem i mówi:
-Ten pan nie chciał oddać.
Przychodzi facet do drogerii i mówi:
- Poproszę fawkulce.
- Co to takiego? - pyta sprzedawca.
- No fawkulce.
- U nas tego nie ma...
Na to klient:
- Co to za drogeria, że nie ma nawet Fa w kulce...
Nauczycielka prosi Jasia:
- Jasiu wytrzyj tablicę.
- Nie...
- Jasiu wytrzyj!
- No dobra, ale gdzie jest szmatka?
- Poszukaj w szafce.
Przez ten czas nauczycielka pyta dzieci:
- Kochane dzieci, co napisalibyście
na moim grobie, gdybym umarła?
W tej samej chwili Jasiu znalazł szmatkę i mówi:
- Tu leży szmata!
Przechodzi facet obok szamba i patrzy a tam kąpią się dwie
blondynki. Pyta:
-Co wy tu robicie?
-Robimy ZaKupy
- Jaki jest szczyt bezczelności?
- Zapytać powodzian czy się im powodzi i czy nie przelewa.
Zięć widząc teściową w drzwiach pyta:
- Mamusia na długo przyjechała?
- Na tak długo jak tylko chcecie - odpowiada teściowa
- To mamusia się nawet herbaty nie napije?