Przychodzi student na egzamin z historii transportu.
- Proszę podać ile wynosiła długość linii kolejowych w Polsce.
Student zdębiał, ale pyta:
- A w którym roku?
- Wie pan co, jest mi to obojętne...
- Rok 1493, zero kilometrów!
Na imprezie chłopak pyta blondynkę:
- Mogę prosić panią do walca?
- Nie miałeś czym innym przyjechać?
Przyjeżdża królik na stację benzynową:
- Ile kosztuje kropla benzyny? - pyta sprzedawcy
- Kropla? No nic.
- To proszę nakapać do pełna!
Jasio, pisząc wypracowanie, pyta tatę:
- Tato, jak się powinno pisać: Królowa Lodu, czy Królowa Loda?
- To zależy, synu, czy chcesz,
żeby była postacią negatywną, czy pozytywną...
Kobieta pyta swego instruktora nauki prawa jazdy:
- Jak pan sądzi, ile jeszcze czasu potrzeba,
abym umiała dobrze jeździć?
- Co najmniej trzy.
- Godziny?
- Nie, samochody.
Starsza pani pyta Jasia:
- Jasiu, czy nie boisz się być ze mną
sam na sam w ciemnym pokoju?
- Proszę pani, ja już mam siedem lat
i żadnych upiorów się nie boję.
Syn pyta ojca:
- Czy to prawda, że byłem adoptowany?
- Tak, synu. Ale zaraz oddali Cię z powrotem.
Pani na lekcji zapytała Jasia:
- Jasiu, odmień przez przypadki słowo kot.
- Mianownik - kot, Dopełniacz - kota, Wołacz - kici kici.
Blondynka wstaje z łóżka i podchodzi do okna.
- Jaka jest dzisiaj pogoda? - pyta mąż
- Nic nie widzę bo jest mgła i pada deszcz.
Przyjeżdża turysta do bacy i się go pyta:
- Baco masz dzieci?
- Nie.
Rano budzi go gromada dzieci, a turysta się pyta:
- Baco przecież nie miało być dzieci.
- To nie dzieci tylko skurwysyny.