Leci Amerykanin polskimi liniami lotniczymi.
Podchodzi do niego miła stewardessa i pyta:
- Życzy Pan sobie obiad?
- A co jest do wyboru?
- Tak lub nie.
Wchodzi babunia do sklepu i mówi:
- Potrzebuję parę rolek papieru toaletowego.
Młoda sprzedawczyni pokazuje na ladzie parę
rodzajów papierów w rozmaite wzorki i kolory, po czym pyta:
- Który pani sobie życzy?
- Obojętnie, byle nie biały, bo się błyskawicznie brudzi.
Nauczycielka prosi Jasia:
- Jasiu wytrzyj tablicę.
- Nie...
- Jasiu wytrzyj!
- No dobra, ale gdzie jest szmatka?
- Poszukaj w szafce.
Przez ten czas nauczycielka pyta dzieci:
- Kochane dzieci, co napisalibyście
na moim grobie, gdybym umarła?
W tej samej chwili Jasiu znalazł szmatkę i mówi:
- Tu leży szmata!
Jezus pyta Św. Piotra - po ile ryb łowisz?
- Apostołowie.
Idzie kowalski do wróżki i pyta:
- Kto wygra mecz Polska - Niemcy?
- Polacy strzelą dwie bramki.
- Ooo, to super, a kto dokładnie?
- Klose i Podolski!
Na lekcji polskiego pani zapytała Jasia:
- Jasiu, jak się piszę ą?
- No proste - alt i a.
Jasiu pod koniec roku przychodzi do domu.
Tata się go pyta:
- Jasiu, gdzie masz świadectwo?
- Pożyczyłem koledze bo chciał nastraszyć rodziców.
Jak zapytać Felka jak ma na imię?
- Pan-to-felek?
Kowalski spił się do nieprzytomności.
Stoi pod latarnią i chwieje się na nogach.
- Skąd Pan jest? - Pyta jakiś inteligent.
- Z Atlantydy.
- Przecież Atlantyda dawno zalana!
- A ja to nie?
Mama Jasia się pyta ile kosztuje litr paliwa?
- 6zł.
Jaś się pyta - ile kosztuje kropla paliwa?
- Nic.
- To proszę nakapać cały bak.